|
Migomat w delikatnych dłoniach dziewczyny w naszym kraju to jeszcze rzadkość, ale czemu nie. Na kurs spawania do Mirosława Czajkowskiego zgłosiła się dwudziestoczteroletnia Olga Śmigielska. Inni uczestnicy kursu ucieszyli się, że będzie z nimi kobieta, myśląc, że będą mogli z niej pożartować. Już po pierwszych dwóch dniach okazało się, że nie ma z czego się śmiać. Olga zaskoczyła wszystkich. Instruktorzy są pod wrażeniem jej tempa nauki, jak zgodnie twierdzą, niejeden facet po tak krótkim szkoleniu nie potrafi aż tyle, co ona. Olga pracuje szybko i sprawnie, a przy tym jest dokładna. Ręka kobiety lepiej prowadzi spaw. Nasza bohaterka nie boi się męskich ciężkich prac, od jakiegoś czasu pomaga przy odbudowie spalonego domu. Zapytana czemu chce spawać, odpowiada krótko – Chcę otworzyć w przyszłości swój zakład. Będzie on miał dużo wspólnego ze sztuką użytkową.
Idąc na kurs bała się trochę tego, jak zostanie odebrana, bezpodstawnie, bo przyjęto ją ciepło i szybko zaakceptowano. Do końca szkolenia zostało jeszcze trochę czasu, ale Mirosław Czajkowski wieży, że dziewczyna spokojnie da radę i nie podda się trudnościom. Będzie to pierwsza w historii firmy kobieta, która skończy kurs. My życzymy powodzenia.
kRIs
fot. Tomasz Dobecki
|