Nieczęsto spotyka się kobietę w zawodzie spawacza – tymczasem w Firmie Szkoleniowo-Usługowej Mieczysława Czajkowskiego w Smolnikach przeczy temu stereotypowi Justyna Fijałkowska. Justyna mieszka w Lidzbarku Welskim, na kurs spawania skierował ją działdowski urząd pracy, jednak na jej własne życzenie. Jak sama mówi – babskie sprawy nie sprawiają jej przyjemności – może dlatego poszła w ślady swoich braci, z których jeden pracował w stoczni a drugi jako spawacz w Lidzbarku. Kiedy zapytałam, co sądzi o ośrodku, do którego trafiła, odpowiedziała: Rewelacja, wspaniała atmosfera od pierwszej chwili, Marcin zawsze wszystko tłumaczy do skutku, koledzy są sympatyczni, będzie mi naprawdę przykro odchodzić... Justyna nie robi tego kursu tylko z pasji, ale ma zamiar pracować jako spawacz w Warszawie. Dlatego że praca spawacza wymaga opanowania i dokładności – Justyna stwierdziła, że to zdecydowanie jest zajęcie stworzone dla kobiet. Mieczysław Czajkowski Justyną jest zachwycony: Pani Justyna od pierwszego dnia kursu była bardzo zaangażowana, gdybym był pracodawcą zatrudniającym spawaczy, nie zastanawiałbym się ani chwili, czy się do tego nadaje, bo ona ma to we krwi.